Podsumowujemy projekt

W związku z tym, że projekt „B+R=€ Nauki społeczne dla gospodarki” z dniem 31 sierpnia dobiega końca, nadszedł czas podsumowań. Ponięj zamieszczamy krótki artykuł jednego z autorów naszych case studies, będący spojrzeniem na nasz projekt z lekkim przymrużeniem oka.


Wojciech Przybylski, B+R=€, czyli jest dużo lepiej niż się wydawało


Każdy, komu się wydaje, że polska nauka jest jedynie nudna, skostniała i zamknięta na otoczenie, ma rację: „wydaje mu się”. Do postawienia tak mocnej tezy skłaniają efekty projektu „B+R=€ Nauki społeczne dla gospodarki”, który zbadał stan współpracy międzysektorowej w obszarze nauk społecznych w Polsce. Teraz można już otwarcie napisać, że realizujący projekt zespół młodych socjologów z Wyższej Szkoły Europejskiej im ks. Józefa Tischnera przed jego rozpoczęciem mógł mieć duszę na ramieniu – i to w podwójnym sensie.


Po pierwsze w otoczeniu akademickim pojawiały się głosy, że najzwyczajniej w świecie nie będzie czego badać, że problemem będzie znalezienie 10 obiektów zaplanowanych studiów przypadku. Przecież wszyscy wiedzą, że sektor B+R w Polsce „leży” co do zasady i na całej linii, a co dopiero w humanistyce. Już niemal całkowicie nierealne wydawało się niektórym znalezienie 240 osób (nie tylko doktorantów, ale i doktorów!), które zechcą poświęcić swój cenny czas dzielony między dydaktykę ma kilku uczelniach i przeszkolić się z aplikacji wiedzy naukowej w gospodarce. No, można by tego jeszcze oczekiwać w naukach przyrodniczych, w których naukowcy są mniej obciążeni dydaktycznie. Może gdyby zaoferować szkolenia z prawa patentowego… ale komercjalizacja nauk społecznych? Psychologowie, filozofowie, etnografowie i pedagodzy? Wolne żarty – prorokowali sceptycy. A jednak…


Profesor Piotr Sztompka mawia, że podstawową cechą badacza społecznego jest zdziwienie, i właśnie tego uczucia można było doświadczyć w związku z projektem „B+R=€” nie raz. Okazało się oczywiście, że problemem jest nie tyle znalezienie, ile WYBÓR najciekawszych 10 przypadków do case studies. W części szkoleniowej bez większych problemów zrekrutowano 243 osoby, z czego większość – 145 młodych badaczek i badaczy – stanowiły osoby po doktoracie. Co więcej, zgłosiło się 10 osób po habilitacji, w tym dwoje tytularnych profesorów (!). Ponad 2/3 przeszkolonych w 12 największych polskich ośrodkach akademickich naukowców stanowiły kobiety. W ankietach ewaluacyjnych uczestnicy szkoleń podkreślali dobry wybór metody („Bazowanie na studiach przypadków – materiale „żywym” – a nie teoretyzowanie” /Białystok) oraz kompetencje prowadzących, którymi byli nie tylko autorzy badań i case’ów, ale także sami ich bohaterowie, jak Jarosław Spychała, twórca metody Lego-Logos® („Bardzo dobre przygotowanie moderatorów, świetny poziom przekazywanej wiedzy”  /Lublin).


Raport z przeprowadzonych w ramach projektu badań (dostępny na stronie bepluser.pl) nie jest bynajmniej „przesłodzony” i identyfikuje mnóstwo barier, z jakimi stykają się naukowcy chcący komercjalizować praktyczne efekty swojej wiedzy. Jednak równocześnie pokazuje, że polskich badaczy cechuje niebywała wręcz kreatywność w przezwyciężaniu tych trudności – odnaleziono historie sukcesu w kilkunastu różnych modelach współpracy i formach prawnych, od „luźnych” projektów, przez wyspecjalizowane agendy i spółki uniwersyteckie, po niezależne think-tanki i działające w pełni komercyjnie firmy.


Szkolenia dobiegły już końca, ale po projekcie zostaną trwałe efekty. Poza raportem badawczym wydano case-book (w nakładzie 3 tys. egzemplarz oraz wersji elektronicznej), zawierający – poza 10 przypadkami polskimi – dodatkowo 3 przypadki zagraniczne. Książka jest pomyślana jako narzędzie pracy indywidualnej, do samodzielnej analizy, i zaopatrzona w ułatwiające ten proces komentarze, propozycje metafor itd. Powstały też 4 kursy e-learningowe (platforma Blackboard), dostępne bezpłatnie dla każdego na stronie projektu.


Projekt ten pokazuje, że po pierwsze, łączenie nauki i gospodarki w Polsce udaje się, po drugie zaś, że mariaż ten jest możliwy w przypadku nauk społecznych. Sceptykom pozostaje zaś jedynie przyjemnie się rozczarować!